Ładowanie…

Świat widziany słowem i dźwiękiem

Odkąd sięgnę pamięcią, zawsze towarzyszyła nam muzyka. Pierwsze próby wspólnego grania miały miejsce pod koniec lat 90-tych. Jednak jako początek naszej działalności należy przyjąć lipiec roku 2000...
WIĘCEJ O NAS

Pierścień Nibelunga

O Pierścieniu Nibelunga dowiedziałem się od mojego brata. To on opowiedział mi o niezwykłej formie tego dzieła. Składa się ono z prologu i trzech części (trzech dni). Prolog to Złoto Renu  (z niem. Das Rheingold). Pierwszy dzień – Walkiria (z niem. Die Walküre), dzień drugi – Zygfryd  (z niem. Siegfried), a trzecia i ostatnia część to Zmierzch bogów (z niem. Götterdämmerung).

Zachęty brata do przesłuchania tego dzieła odniosły skutek i kupiłem 14 płytowy box. Zakupione wydanie to rejestracja „na żywo” Pierścienia… wystawionego w Badisches Staatstheater Karlsruhe pod dyrekcją Güntera Neuholda. Zapisu dokonano w latach 1993-1995. Szczerze mówiąc to nie byłem pewien, czy będę zadowolony. Zakup był atrakcyjny cenowo, więc w najgorszym razie nie straciłbym dużej ilości pieniędzy. Pierwsze wrażenia z odsłuchiwania były wspaniałe.

Otwierający Das Rheingold akord Es-dur sam w sobie stanowił niepowtarzalny moment. Stopniowo dołączające się instrumenty tworzą ujmującą, muzyczną ilustrację płynącego wartko strumyka i świetnie wprowadzają słuchacza w świat pluskających się Cór Renu: Woglindy, Wellgundy i Floshildy. To właśnie one rozpoczynają wokalną część przedstawienia, a następnie dołącza się Alberyk. Dialogi Siegmunda z Sieglindą w I akcie Walkirii, Hojotoho Brunhildy rozpoczynające drugi akt, finałowa scena z I aktu Siegfrieda  – Nothung! Nothung! Neidliches Schwert, czy wreszcie partia Hagena z chórami w II akcie Zmierzchu bogów to tylko niektóre fragmenty wyraźnie zapadające w pamięć. Tak odkrywałem i podziwiałem kolejne sceny. Potrzeba było czasu i zetknięcia z różnymi wykonaniami, abym mógł poznać głębię tego dzieła. Właściwie to odkrywam je cały czas. Był to kolejny, po opisywanym Parsifalu, moment utwierdzający mnie w pasji wagnerowskiej. Wielką radością był chwila, gdy w Boże Narodzenie 2010 r., za przyczyną mojego brata, do moich rąk trafił Pierścień pod dyrekcją Herberta von Karajan’a. Radość dla uszu była wielka. Ciekawym było doświadczenie usłyszenia Ditricha Fisher-Dieskau’a w roli Wotana w Złocie Renu. W dalszych częściach partię Wotana/Wędrowca wykonywał Thomas Steward. W żadnym innym wykonaniu nie słyszałem Fisher-Dieskau’a w partii Wotana. W innych rolach jak najbardziej.

W innych częściach wykonania możemy usłyszeć takich śpiewaków jak Jon Vickers – Siegmund, Gundula Janowitz – Sieglinde/Gutrune, Regine Crespin jako Brunhilda w Walkirii oraz Helga Dernesh w tejże roli w dwóch następnych częściach tetralogii. Wszystko to wypełnione wspaniałym brzmieniem bezbłędnie poprowadzonych przez Karajana Filharmoników Berlińskich. Może Jess Thomas jako Siegfried w drugim dniu Pierścienia noszącym tytuł od imienia głównego bohatera nie jest najfortunniejszym wyborem. Tak samo jak Helge Brilioth, śpiewający tą rolę w „Zmierzchu bogów”, który moim zdaniem nie wyróżnia się pozytywnie. Jednakże obaj głosy obu panów świetnie wkomponowują się w całość, więc absolutnie ma mowy o jakichkolwiek niedoróbkach czy niedomaganiach wokalnych. Nota bene zazwyczaj nie są moimi faworytami, jeśli chodzi o brzmienie głosu.

Równocześnie wraz z zapoznawaniem się z różnymi wykonaniami „Pierścienia”, śledziłem też inne dzieła kompozytora. Zadania te ułatwiały mi transmisje spektakli wagnerowskich z festiwalu w Bayreuth, gdzie są wystawiane najważniejsze dzieła kompozytora.
W następnym wpisie podzielę się moimi doświadczeniami z transmisji spektakli wagnerowskich z Bayreuth. Jako historyk z zamiłowania nie daruję sobie wtrącenia pewnych refleksji historycznych odnośnie festiwalu. Mam jednak nadzieję, że i je przeczytacie z zainteresowaniem.

Poniższe zdjęcia pochodza z artykułu: Latest epic take on Wagner’s ‚Ring’ cycle has a keenly modern bent
http://www.tampabay.com/features/performingarts/latest-epic-take-on-wagners-ring-cycle-has-a-keenly-modern-bent/1180190

Dodaj komentarz

Facebook